Był to kolejny rejs z Vodic do Dubrownika, brak czasu nie pozwolił odwiedzić innych ciekawych miejsc po drodze, ale zwiedzanie tego miejsca dostarczyło moc wrażeń i zrekompensowało wszystkie inne braki. Na wyspie Brać, w zatoce z bunkrami dla okrętów podwodnych udało się nam dostać świeże tuńczyki. Nie kupujcie tuńczyka w puszkach, polecam tylko te prosto z wody. Smak jest nieporównywalny! W całym rejsie niczego nam nie brakowało, może trochę wiatru. Załoga była niezwykle wesoła, pogoda doskonała i szkoda tylko, że czas nieubłaganie płynie i trzeba było wracać.

Andrzej Zapart