Popłynęliśmy w dwa jachty – pierwszy ja prowadziłem, a drugi prowadził kapitan Błażej. To był typowo turystyczny rejs ze zwiedzaniem ciekawych miejsc, odkrywaniem nowych zatok i błogim lenistwem. Wyszliśmy z Krwawicy, odwiedziliśmy Vis, Hwar i kilka pięknych kotwicowisk. Załogom dopisywał humor, a pogoda sprzyjała. Oby tak zawsze……

Andrzej Zapart